Kiełkuję i młode wypuszczam marzenia
powoli do słońca myśli wystawiając
wiosny wypatruję by wzlecieć wysoko
z niebem się pojednać i wrócić miłością
Lubię tak rozkwitać zielono mieć w sercu
i kochać od nowa jaskółki w błękicie
człowieka przypadkiem w parku spotkanego
który jak ja rankiem w trawie szuka życia
Odradzać się lubię fiołkową skromności
za barwnym motylem polecieć na łąkę
na księżyc popatrzeć i gwiazdy przeliczyć
raz jeszcze zrozumieć ile szczęścia zmieszczę
© Aldona Jańczak
W ilustracji wykorzystano za autorką fot. Doroty Andrzejewskiej
(publikacja za zgodą autorki za: https://www.facebook.com/groups/cafepoesis/posts/916576881367119/)