Uwaga, ja nie "przekazuję wiedzy"!!!
Dlaczego o tym piszę? Bo w ciągu ostatniego miesiąca nagminnie spotykam takie sformułowanie i to nie tylko pochodzące z ust/spod pióra laików, ale i w DOKUMENTACH MEN oraz materiałach produkowanych i rozpowszechnianych przez samych nauczycieli....
Jeśli używasz tego niewinnego z pozoru zwrotu, przyczyniasz się do powstawania efektów, o których piszę poniżej. Ale zacznę od początku:
Zwrot „zadaniem nauczyciela jest przekazywanie wiedzy” wydaje się neutralny, ale w świetle współczesnej wiedzy pedagogicznej (konstruktywizm, neurodydaktyka) jest anachroniczny i szkodliwy.
Jego używanie wywołuje wiele konsekwencji – zarówno jawnych, jak i bardziej ukrytych.
Negatywne efekty używania zwrotu „zadaniem nauczyciela jest przekazywanie wiedzy”:
1. Redukcja roli nauczyciela do „podawacza” treści
Nauczyciel postrzegany jest jako ktoś, kto „daje” wiedzę, zamiast jako organizator procesów uczenia się, mentor czy przewodnik. Zmniejsza to prestiż i złożoność jego pracy.
2. Zrzucenie pełnej odpowiedzialności za efekty kształcenia na nauczyciela
Skoro nauczyciel „przekazuje”, a uczeń tylko „odbiera”, to winą za brak wyników obarcza się wyłącznie nauczyciela, pomijając aktywność i odpowiedzialność ucznia.
3. Utrwalenie biernego obrazu ucznia
Uczeń jawi się jako „pusty pojemnik” do napełnienia, a nie aktywny uczestnik procesu edukacyjnego. To podważa jego sprawczość i motywację.
4. Wypaczone oczekiwania rodziców i społeczeństwa
Rodzice, słysząc, że nauczyciel „przekazuje wiedzę”, mogą wymagać „więcej wykładów, notatek, treści”, a nie aktywnych metod pracy.
5. Obniżenie odpowiedzialności ucznia
Skoro nauczyciel ma „przekazać”, uczeń może usprawiedliwiać swoje niepowodzenia brakiem „odpowiedniego tłumaczenia”, zamiast braniem odpowiedzialności za własny proces uczenia się.
6. Wypalenie zawodowe nauczycieli
Bycie postrzeganym jako „dostarczyciel” rodzi frustrację, bo trud, jaki wkładają w budowanie relacji, motywowanie, wychowanie, nie jest dostrzegany.
7. Brak miejsca na krytyczne myślenie
Wiedza traktowana jako coś gotowego do „podania” nie rozwija umiejętności analizy, refleksji ani tworzenia nowych rozwiązań.
