utracone marzenia / Maciej Karczewski

utracone marzenia / Maciej Karczewski


nie mając już nic
poza widokiem falujących ukwiałów
wlókł po dnie swoje umęczone oczy

księżyc odwrócony plecami
już od dawna nie spoglądał w jego stronę

z piachem zadomowionym pod powiekami
potykał się o spadające gwiazdy

nie tak dawno znaczyły kierunek
a dziś spoczywają na piaszczystym dnie

nie potrafił ich już wskrzeszać
nie pamiętał nawet imion
otrzepywał je tylko z osadu
szepcząc bez wiary
że kiedyś odżyją

z bólem fantomowym po nadziei
patrzył jak kruszeją w jego dłoniach
przesypując się przez bezradne palce
ciężarem straty nie do udźwignięcia

pełen żalu do ostateczności
padał na kolana

nie przestawał szeptać

 

za: https://www.facebook.com/groups/cafepoesis/posts/896027893422018/
(W ilustracji wykorzystano propozycję autora wźródłowej publikacji)