Obecnie przebywam 2 tygodnie w moich ukochanych Tatrach i spijam ich czar pełnymi ustami...
I tak jest zawsze, kiedy tu jestem.
Przypomniałem sobie jeden z bardzo starych moich tatrzańskich zapisków
jeszcze z lata 1977 roku dedykowanych dziewczynie, która mnie wtedy zauroczyła...
Zobacz poniżej.
Dlaczego smutniejesz,
gdy dłużej patrzysz mi w oczy?
Być może za mało bywamy ze sobą.
zawsze na krótko – na chwilę
i widzisz w mych oczach rozstanie.
A może to ja patrzę Ci w oczy
jakbym patrzył w zegarek
co zawsze goni?
Zobaczysz,
w górach to bywa inaczej.
Zegarki zostawimy w domu,
a czas
będzie mierzyło nam słońce,
z którego tarczy
odczytywać będziemy beztroskę.
Wybierzmy się w Tatry.
