,,Staroć'' zapisany równo od dzisiaj 46 lat temu. Akurat przypomniała mi o nim fotka ukazująca miejsce i nastrój powstania poniższych strof. Fotkę tą przysłała mi wczoraj z delegacji służbowej moja córeczka (zobacz powyżej). Po latach tylko okna już tak nie rozświetlone jak dawniej. Tak zresztą jest obecnie na większości miejskich starówek. Przybyły tylko kolorowe neony, których wtedy nie było. Nastrój i księżyc pozostał ten sam,
Dziwne,
ale miasto wieczorem
ubrane w sztuczne światło,
na przemian rtęciowo-sodowe
i rozświetlone okna
jest ładne,
jak nieprawdziwe,
jak dekoracje w teatrze.
A dziś jakby mało tego
taki księżyc nad miastem
jak z tektury wycięty
olbrzymi.
Lubię być statystą
w teatrze tak szalonym,
prawdziwym.
[Lublin, 10 października 1979]