Dedykuję wszystkim. którzy leżą i ciężko im się podnieść.
Tak było pięknie szybować w chmury
beztrosko jak dziecko w marzeniach.
Przyszły niedole choroby życia trudy
skrzydła podcięła kruchość istnienia.
A ja chcę dostać gwiazdkę z Nieba
taki prezent bez okazji podarowany.
Uśmiechnąć się zatańczyć trzeba
zniknie smutek zbyt rozdmuchany.
Podnieś mnie wstanę odmieniona
założę kolory jak optymizmu szaty.
Znów taka radosna odrobinę szalona
odkryję świat w cuda Twe bogaty.
Wystarczy szepnąć słowo otuchy
umocnić wiarę w płochym sercu.
Od Tobie ufam znikają złe duchy
miłość rozkwita w modlitw naręczu...
W ilustracji wykorzystano pracę na licencji (CCO) z wyboru autorki.
za: https://www.facebook.com/anna.martyna.50596 (dostęp zdnia 3X 2025 r.)