Spójrz na błękitność rozlaną po niebie,
na zieleń trawy rumiankiem pachnącą,
na małą sójkę, która w deszczu moknie
i srebrny księżyc jaśniejący nocą.
Usłysz dźwięk ciszy w pięknym słów milczeniu,
echo wszechświata o trzeciej nad ranem.
Rozdawaj uśmiech z osobna każdemu –
niech piękno kwitnie ze szczęściem na zmianę.
Dotknij gwiazd lśnienia umajonych pełnią,
pochwyć ulotność dojrzałego wiersza.
Okraś celebrą metaforę skromną
i jutrznię świtu, która jest nieśpieszna.
Gdy to uczynisz, poczujesz pod sercem,
jak kwitnie życie o jedną łzę lżejsze.

(Ilustracja od autorki pozyskana pzrez nią z pixabay)
Od redakcji:
Dla publikowanych w naszym miesięczniku utworów literackich stosujemy bardziej rygorystyczną licencję Creative Commons: BEZ UTWORÓW ZALEŻNYCH.
Wynika to z konieczności zablokowania możliwości wykorzystania publikowanego utworu w formie plagiatu (co niestety bardzo często się zdarza, szczególnie w internetowych grupach literackich).

