Pragnę z marazmu już obudzić
unieść ponad ograniczeń ramy.
Wytężyć umysł odrobinę potrudzić
by znów poczuć się jak u mamy.
Nie chcę sloganów powtarzać
wystawiać czeków bez pokrycia.
Piękną miłością tłumy zarażać
zapraszać do pełni prostego życia.
Nie pływam z głównymi nurtami
idę pod wiatr i ciągle mam po górę.
Wspinam na szczyty z widokami
podnoszę wzrok dotykam chmurę.
Nie chcę fałszywcami się otaczaczać
takimi co kradną serca szczerości.
Nie pozwolę bliskim z drogi zbaczać
pozbawić się choć odrobiny radości.
Kategorycznie mówię złu uciekaj
uśmiech przepędzi wszelkie złości.
Ty odmień los zgubionych nie zwlekaj
Niech doświadczą Cudu Twej Miłości ...
Od redakcji:
Dla publikowanych w naszym miesięczniku utworów literackich stosujemy bardziej rygorystyczną licencję Creative Commons: BEZ UTWORÓW ZALEŻNYCH.
Wynika to z konieczności zablokowania możliwości wykorzystania publikowanego utworu w formie plagiatu (co niestety bardzo często się zdarza, szczególnie w internetowych grupach literackich).
