Niedotrzymanych obietnic
i serca złamań,
daremnych oczekiwań ból!
Zawiedzenie...
Kamień milowy
do wrót zrozumienia,
cóż robić,
marzenia na wiatr?
A jeśli to koniec,
a jeśli to początek,
a jeśli alarm tylko?
Zawiedzenie...
Niechby złudzenie w końcu,
bo jakże inaczej
wyrwać cierń taki,
jak ruszyć dalej
na poszukiwanie siebie tam,
gdzie ptaki zawiedzionych nadziei
gniazda budują
w szuwarach
niespełnionych oczekiwań?
