Jak cieszyć się
kolejnym dniem
kiedy ludzie giną
stojąc w kolejce po chleb.
Jak w pełnym słońcu
bez smutku iść
kiedy inni co tchu
leśną ścieżką uciekają od kul.
Jak snem spokojnym
bez wyrzutów zasnąć
kiedy w schronach
matki i ich dzieci płaczą.
Nijak się nie da
nijak
od zobaczyć od słyszeć
wszystkie mordy
ludzkie lamenty
co wdzierają się w nocną ciszę.
Od redakcji:
Dla publikowanych w naszym miesięczniku utworów literackich stosujemy bardziej rygorystyczną licencję Creative Commons: BEZ UTWORÓW ZALEŻNYCH.
Wynika to z konieczności zablokowania możliwości wykorzystania publikowanego utworu w formie plagiatu (co niestety bardzo często się zdarza, szczególnie w internetowych grupach literackich).
