Czytam i wciąż nie wierzę,
ile zła może pomieścić ciało ludzkie?!
Dziwię się skąd tyle nienawiści,
słów ociekających jadem,
chorej zazdrości?
Czy to przystoi, by człowiek
czynił tyle krzywd drugiemu?
I w imię czego? Jakich zasad?
Zaskoczyła mnie mnogość
nieposzanowania innych,
kreatywność wizji świata przez pryzmat źrenic
rozgorączkowanych z pragnienia
zemsty… I niby za co?
.
Emocje w powietrzu kiełkują
na myśl o Lewiatanie, który, by żyć potrzebuje kłamstwa
sączonego przez słomkę z parasolką.
Który pastwi się nad kimkolwiek,
kto akurat mu pod szpony podejdzie.
Parafrazując Nałkowską:
„człowiek człowiekowi zgotował taki los”
i powtarzając Hemingwaya:
„człowieka można zniszczyć,
ale nie pokonać” już przestaję podnosić brew ze zdziwienia,
już nie otwieram ust z zaskoczenia…
bo niektórzy nigdy się nie zmienią.
Jednak to nigdy nie była, nie jest i nie będzie
moja bajka.
Od redakcji:
Dla publikowanych w naszym miesięczniku utworów literackich stosujemy bardziej rygorystyczną licencję Creative Commons: BEZ UTWORÓW ZALEŻNYCH.
Wynika to z konieczności zablokowania możliwości wykorzystania publikowanego utworu w formie plagiatu (co niestety bardzo często się zdarza, szczególnie w internetowych grupach literackich).
