Niedziela na Ganku ... mój sen się ziścił, pięknie się wchodziło, na powrocie to przy tej lufiastej ścianie, delikatnie mówiąc byłam posrana, ale moja polisa na życie z asekuracja lotną i Marcin Roczek, pozwoliły na skupienie i techniczne zejście w dół, to było dla mnie wyzwanie, tak zdałam ten egzamin do bezpiecznego powrotu w doliny. Ganek okazał się szczytem dla ludzi o mocnej koncentracji w sytuacji lufiastej grani. Pani na grani przeszła i dotarła do szczytu, jestem z siebie dumna, że tego dokonałam, także Ganek jesteś mój, nie obiecuję ale może zrobię come back in Ganek, dla tych pięknych widoków i adrenaliny
Czy Tatry, czy Karakorum,
by mocniej w siebie się wgryźć,
dokonać musisz wyboru
czy stanąć, czy dalej iść.
To nie jest gra z wysokością,
nieważna przestrzeń i czas,
to walka z własną słabością,
co zawsze spada jak głaz.
(...)
A droga wiedzie w błękicie,
tam blaski i cienie drżą.
Bo człowiek - śmierci stworzyciel
próbuje oswoić ją.
Ganek 2462 m n.p.m zdobyty do Wielka Korona Tatr - wyjście 20 lipiec 2025 r.
UWAGA! UWAGA!...Poniższa galeria jest wyświetlana tymczasowo w trybie awaryjnym i tylko na czas technicznych prac rekonwersji starszych publikacji. Wcześniejszy mechanizm generowania galerii wyłączyliśmy w celu optymalizacji systemu. Po technicznych zabiegach rekonwersji galeria będzie wyświetlała się szybciej o optymalniej a niniejszy komunikat przestanie się ukazywać. Za utrudnienia przepraszamy. |



