JAK POMARAŃCZE : pisadełka 15-stoletniej Oli po 45 latach...

Trochę prywaty:

27 stycznia 2024 r.
Pragnę złożyć najcieplejsze z ciepłych życzenia urodzinowe naszej przyjaciółce OLI z okazji jej 60-tych urodzin. Piszę ,,naszej'' bo przyjaźń dotyczy naszych rodzin. Ola ze swoim  Adamem często gościli w naszym krakowskim domu jeszcze w okresie studiów naszych dziewczyn. (moja żona Joleńka oraz Ola studiowały filologię polską na Uniwersytecie Jagiellońskim) 

Ale wszystko zaczęło się wcześniej, kiedy Ola miała  dopiero 15 lat.

Olu! Najcieplejsze uściski na Twoje urodziny...

Janek (. redaktor naczelny))

[errata dopisana w dniu 28 stycznia 2024, godz. 6:23: 
W dniu naszych urodzin 27 stycznia 2024 r. w godzinach południowych dzwoniła do mnie Ola z życzeniami, które sobie co roku wzajemnie składamy. Wspominaliśmy początki naszej znajomości i pierwsze nasze spotkanie (opisane poniżej). Ola poprawiła mnie. Nie miała wtedy 15 lat, Była jeszcze czternastolatką...]

Z okazji 60-tych urodzin Oli, jako ,,niespodziewajkę'' dla niej wydaliśmy drukiem, wspólnie z jej mężem Adamem tomik jej nastoletnich wierszy. 
Równolegle do wersji drukowanej wydaliśmy go też w wersji e-booka. 

Poniżej słowo ,,od redakcji'' z tomiku pisadełek Oli.   




 

Tomiki wydane w maszynopiszie z 1981 r.

Od redakcji

Z wielką radością oddajemy do druku tomik pisadełek i śpiewadełek nastoletniej Oli z lat 1979/81. 

Zostały one wydane przeze mnie w  maszynopisie w  nakładzie po dwa egzemplarze w  1981 r. (z oprawą introligatorską naszego uczelnianego wydawnictwa) razem kilkoma tomikami własnej twórczości dedykowanej mojej wybrance serca. 

Tomik autorstwa Oli zatytułowany ,,Jak pomarańcze’’ jest pamiątką wyjątkowej relacji jaka zaistniała między mną a  uczennicą. Myślę, że poznanie Oli zainspirowało mnie do działania w  kierunku wspierania młodzieży wyróżniającej się kreatywnością. Do dzisiaj jest to jedną z moich zawodowych pasji. Od poznania Oli to wszystko się zaczęło.

Kiedy w moim pierwszym zawodowym kontakcie belferskim z młodzieżą dosłownie zżerała mnie paraliżująca trema, podeszła do mnie po lekcji piętnastolatka i zagadała nawiązując do przebiegu spotkania oraz okazując wyraźne nim zainteresowanie. Pamiętam do dzisiaj jak bardzo tym gestem rozmontowała moje lęki i tremę. Tą niespełna piętnastoletnią osóbką byłą właśnie Ola, autorka niniejszego tomiku. 

Już wtedy ujawniło się to, co obecnie tak często jest powtarzane, że edukacja to relacja. Współcześnie jest to modne hasło powszechnie promowane przez ,,naprawiaczy edukacji’’. Wtedy to było nasze wspólne, sprawdzone w  działaniu odkrycie. W tej wzajemnej relacji oraz wzajemnym zaufaniu wszyscy doświadczaliśmy nie tylko osobistego rozwoju, ale również radości z  funkcjonowania w grupie. W  tym moim pierwszym edukacyjnym eksperymencie Ola należała do grupy wyróżniających się liderów. Jej otwartość i  zaufanie otwierało przede mną doświadczenie inności świata wrażeń i emocji młodzieży, nieskażonego jeszcze pragmatyzmem dorosłości.

Ola była wyjątkową nastolatką o  wielostronnych uzdolnieniach i pasjach. Pisała również wiersze. Jestem nadzwyczaj szczęśliwy, że dopuściła mnie do poznania jej zapisków. Wyjątkowo skromna,, swoich poetyckich prób nie nazywała nigdy wierszami czy poezją, lecz zawsze pisadełkami.

Niniejszy tomik zawiera również w osobnym dziale śpiewadełka teksty piosenek napisanych przez Olę. Warto tutaj wspomnieć, że dwie z nich są powszechnie znane i  śpiewane. Mają ludzie samochody… było swoistego rodzaju hymnem śląskich obozów oazowych w latach 80- tych minionego wieku. 

Najbardziej znanym oraz najczęściej śpiewanym, obecnym również w większości antologii piosenek turystycznych jest utwór Dym jałowca…, do którego muzykę napisał nasz wspólny znajomy Norbert Majer. 

Niniejszy zbiorek wydajemy drukiem we współpracy z  Adamem, mężem Oli.

 

 

 

Kilka słów o pisadełkach Oli:

Sporo pisadełek z tomiku ma odniesienia religijne co wiąże się z atmosferą ruchu oazowego Światło – Życie, w który byliśmy w tamtych czasach mocno zaangażowani. Trzeba tutaj zaznaczyć, że był to religijny ruch młodzieżowy specyficznie rewolucyjny oraz innowacyjny. Dlatego w tamtych latach zyskiwał tak dużą akceptację dużej grupy młodzieży. Od strony religijnej kładł nacisk na wykształcanie osobistej wiary (w silnej opozycji do tradycyjnej polskiej religijności) a dodatkowo był wzmocniony młodzieżowym buntem przeciwko państwowych formom ograniczania wolności w  końcowych latach PRL-u.

Religijne elementy twórczości Oli z tamtych lat są więc osobliwym ,,znakiem czasu’’ tamtego okresu.

Pisadełka (wiersze) Oli ujmują swoją świeżością i  lekkością. Autorka jest świetną obserwatorką natury. Jej strofy bardzo bogato odwołują się do barwnych i bogatych opisów, które nie są jedynie informacją opisową natury i  otoczenia ale są bardzo namacalnym środowiskiem jej osobistych emocji, przeżyć i refleksji.

W swoich pisadełkach autorka bardzo bogato oraz kolorowo odmalowuje swoje własne emocje i  nastroje, a  wszystkie jej opisy są kolorowe i bardzo namacalne..

Wersy zapisywane przez Olę są całkowicie wolne od częstej u debiutantek maniery usiłowania pisania ,,na siłę dobrego’’ wiersza. Ola nie pisze wierszy. Ona sporządza notatki z samej siebie Poetyckość jej zapisków wynika wprost z rejestracji za pomocą słów jej bardzo osobistych obserwacji, emocji,  zamyśleń…

Lektura jej pisadełek jest czytaniem samej Oli.

Janek Jackowicz-Korczyński
redaktor naczelny Miesięcznika KREATYWNI