zasnąłem z telefonem w ręku
czytając refleksyjny post kogoś
dalekiego od narzuconych norm społecznych
rano obudził mnie smród palonego mięsa
dochodzący z niebieskiego światła telefonu
zajrzałem
pod postem krwista (wiwi)sekcja komentarzy
ludzie otwarci na obdarzanie bliźniego
wysublimowanym deszczem ekstrementów
dziewczyna z tatuażami na twarzy
palona na wirtualnym stosie
przez samozwańczych rycerzy moralności
z urojonym monopolem na prawdę
pożerali ją żywcem
okraszając przedtem
treścią pękniętego ropnia własnych przywar
w poczuciu wyimaginowanej doskonałości
zwracali jej serce z obrzydzeniem na podłogę
gdy mimo ciosów
nadal biło
zamiast posłusznie
ku ich uciesze umierać