Czy drzewa zabijają przy drogach? Nie jeżdżą samochodami z sądowymi zakazami prowadzenia pojazdów, nie jeżdżą po alkoholu i narkotykach. Finał niebezpiecznej jazdy kończy się na drzewie. Szybka i niebezpieczna jazda była jednak wcześniej. Finał jest skutkiem wcześniejszych działań kierowcy a nie przyczyną. Może i lepiej jak pijany kierowca zatrzyma się na drzewie a nie na innym niewinnym samochodzie, na dziecku na rowerze, czy pieszych. To niewinne ofiary.
Drzewo przydrożne jest kozłem ofiarnym. Drzewa nie piją, nie ćpają. Stoją, a zbyt szybka jazda przemija szybko, znika z oczu, nie zostawia śladu. Chyba, że pijany kierowca uderzy w drzewo, w przechodnia, w rowerzystę lub inny samochodów. I o dziwo jakoś nie winimy tych przechodniów i rowerzystów. Nie domagamy się ich „wycinki”, zlikwidowania, usunięcia z drogi potencjalnych morderców.
za: https://www.facebook.com/