A może to odpowiednia modlitwa na współczesne czasy powszechnej szczujni dla tych "onych" - innych niż ja. To takie dzisiejsze polityczno-społeczne jak i niestety (pseudo?)religine zaczadzenie,
Tekst z notatek nastolatka jeszcze z 1970 r. potraktowaliśmy generacją AI.
By się me oczy nie ślizgały
po ludzkich twarzach jak po ścianach,
ale sięgały innym w oczy
i choć na chwilę uśmiechały.
Abym się nigdy nie zasłaniał
kamienną maską na swej twarzy
gdy w jakiś oczach zauważę
wykrzyknik, myślnik lub pytajnik.
Refren: Proszę Cię, Panie.
A kiedy wzrok mój się odbije
od twarzy ściętej zimnym lodem
spraw by choć trochę odtajała
pod moim ciepłym jasnym wzrokiem.
Daj mi, o Panie, ciepłe oczy,
zawsze otwarte wszystkim dłonie,
daj mi szerokie serce, w którym
nie braknie miejsca dla nikogo.
Refren: Daj mi, o Panie.
(Atis, 1970)