obecnie numer 30 jest REDAGOWANY, jego redakcja zostanie zamknięta w dniu 1 września 2019 r.
  >>> w układzie tematycznym
  >>> w układzie chronologicznym
  >>> w układzie alfabetycznym 
  >>> popularność

  >>> zobacz wcześniejsze numery

Japonia 2019 : 8 sierpnia 2019 / Karolina Pietruszka

8 sierpnia 2019 r.

Żar leje się z nieba, 80% wilgotności powietrza osiada na skórze, walizka ciężka, ale na szczęście hostel tylko pięć minut piechotą od stacji. Zawitałam do Fukui.
Pokój jest super, bardzo przestronny, futon chyba najwygodniejszy jak do tej pory, a z pewnością poduszka. Klimatyzacja w nim jest nieoceniona, w Polsce też powinni zacząć je montować. Ze stacji godzinkę drogi jest Tojimbo, w którym nad Morzem Japońskim są cudowne klify i stamtąd właśnie dzisiaj pozdrawiam. Tyle ochów i achów dawno z siebie nie wydobyłam, łażenie i wspinaczka po śliskich kamieniach też było dobrą zabawą i małą namiastką sportu jednocześnie (tylko było trzeba uważać na robale, fuj). Woda o głębokim kolorze, czyściutka, roślinność, wpasowująca się w krajobraz. Zdjęć narobiłam masę. Chciałam uzyskać najbardziej wierne ujęcie, ale jednak oczy są najlepszym aparatem. 
Jeden przystanek autobusowy dalej znajduje się most prowadzący na wyspę Oshima. Ponoć mało popularna, a szkoda, bo naprawdę klimatyczna. Z mostu widoki nieziemskie, przy wejściu brama i posążki, wejście w las. Tam między innymi stara świątynia, więcej klifów - nocą by można kręcić horror. Wyspa sama w sobie dość mała, idealna na krótki spacer. Panoramę miasta też można stamtąd podziwiać, chociaż nie jest tak spektakularna, jak w przypadku metropolii. Autobus jedzie co godzinę, także nie można się zapomnieć, ale kiedyś koniecznie muszę wrócić na zachód słońca w tamtych okolicach. Jest nawet specjalna wywieszka z godzinami, w których w danym miesiącu najlepiej usiąść i podziwiać ostatnie promienie. 
A z rzeczy kulturowych: Japonki noszące za duże buty to nie mit. Nie wszystkie oczywiście, ale widziałam pare kobiet, które za piętą miały spokojnie ze dwa centymetry miejsca. Szczerze nie rozumiem, wydaje mi się to strasznie niewygodne. 
Natomiast z miłych rzeczy: jedna Japonka powiedziała mi, że jestem 'kjuto tajpu'. Nie wiem czy śmiałam się bardziej z zawstydzenia czy z jej wymowy, ale było to bardzo urocze.

Free Joomla! templates by AgeThemes | Documentation